kolczyk w pępku jak ci się odwidzi to można wyjąć a tatuaż to już raczej na całe życie
podobno są metody usuwania tatuażów jakoś nakłuwają miejsce gdzie ten tatuaż a potem odsysaja ale to juz offtopic Lady_Mocca a boli takie przekłucie na pepku? nie zebym chcial sobie zrobic ale jestem ciekawy
[quote="!Katun!"podobno są metody usuwania tatuażów jakoś nakłuwają miejsce gdzie ten tatuaż [/quote] Wiem ze mozna usunanc ale nie jest to taka prostra sprawa, dlatego napisalem ze raczej na cale zycie bo jak ktos juz naprawde bedzie chcial sie go pozbyc to sie pozbedzie
_________________ "Jednym daje złagodzić ból wódki szklanka, innym strzykawka, albo sznurek i klamka, ale to jest zbyt proste to jest tchórzostwem"
a wiec tak.. fakt tatuaz mozna usunac ale to raczej w stanach .. bo moj ojciec probowal sobie usunac i zostal on tylko ze tak powiem "wybielony" a nie zniknal calosciowo..
a przeklucie .. hmm .. zalezy jak duzy kawalek skory wezmie kosmetyczka.. im grubiej sie wkloje tym dziurka ta bedzie trwalsza.. poniewasz skora sie luszczy i moze wyjsc taki psikus ze kolczyk odpadnie..
wiec mi przekluwali troche grybszy kawalek skory i musze powiedziec ze fajnie nie bylo.. same przeklucie da sie przezyc.. gorzej potem kiedy to sie goi..
ja np osobiscie mialam straszne problemy z nalozeniem skarpetek.. bo trzeba bylo sie mocno schylic do tego trzeba nim ruszac.. przemywac 4 razy dziennie jakimis piekacymi substancjami..
ale potem to juz lajt i fajnie wyglada wiec nie zaluje..:P
ufff sie rozpisalam troche ;d
_________________ ---=== No bo wiesz ze słońce z deszczem wywoluje tęcze ===---
moje jedyne zakolczykowane części ciała to uszy i tak pozostanie... i starsznie nie podobają mi się "kwiaty w żołądkach"(tj. kolczyki w pępkach), z resztą co druga panna poruszająca się po ulicach mego miasta właśnie przez to chodzi z brzuchem wowalonym na wierzch... ble... a potem się dziwić, że na nerki chorują...