Powtarzasz je codziennie... w końcu moga stracic na wartości.
Mhm, to Twoim zdaniem powinnam je mówic co tydzien? Albo raz na miesiac...? Kocham Go szczerze i wiem ze nie jest to słowo puste, ale przepełnione uczuciem jakie do Niego czuje. Z dnia na dzien kocham bardziej. I wiem ze dla mnie te słowa nigdy nie straca wartosci chocbym miała je powtarzac co minute i do konca zycia... Bo kocham. Pzdr.
_________________ ...Our love a like the wind...
...I can't see it....
...But I feel it....
;***.
Jeśli codziennie mówisz, że nie chce Ci się iść do szkoły to po pewnym czasie staje się to takim banałem i standardem, a przede wszystkim, to się nudzi
_________________ "W głębi duszy wiemy przecież, że nasze życie to tylko seria uderzeń serca, z których każde może być ostatnim. Nie istnieje ani sprawiedliwość, ani logiczny i zrozumiały plan. Jest to tylko odroczenie wyroku na kolejny dzień."
-------------
LIFE IS A BITCH AND I AM HER PIMP! ]
Zanim powie sie Kocham trzeba byc tego 100% pewnym bo kiedys ktos powiedzial mi Kocham a po 4 miesiacach od tej samej "kochanej" osoby uslyszalem "to bylo tylko zauroczenie juz cie nie kocham"
_________________ Są w życiu osoby, które raz poznane, bywają w życiu niezapomniane - tak potrafią zranić...
Ja jeszcze żadnemu facetowi nie powiedziałam "kocham Cię" i nie powiem dopóki nie będę pewna, że to Ten jedyny. W sytuacji kiedy chłopak mi mówi, że mnie kocha nie wiem co odpowiedzieć i się mieszam, odpowiadam tylko "ja Ciebie też". Wiem, że to nie jest wyjście, ale nie potrafie kogoś ranić i uważam, że to jest takie mniejsze zło . Coś pomiedzy "kocham Cię" a nic nie odpowiedzeniem. Takie "bardzo Cię lubie, ale nic więcej".
Jeśli codziennie mówisz, że nie chce Ci się iść do szkoły to po pewnym czasie staje się to takim banałem i standardem, a przede wszystkim, to się nudzi
Mylisz sie mendii w kwesti slów "Kocham Cię" .
_________________ Jedyne w byciu pałą to wytrwałość, jedyne co robi konsekwentnie zostanie pałą choć mu pała mieknie. Ty zobacz kto Ci poda ręke? Może poda pałe?, obojętne, a takie słowa jak "siema", "dozoba" ich niema pało idź sie pałować!!
Każdy sobie to odbiera w indywidualny sposób, ale osobiście uważam, że nie należy takich słów nadużywać, bo to bez sensu
To taka męczarnia, co 5 minut mówisz Kocham Cię, Kocham Cię, Kocham Cię... no i po pewnym czasie te słowa stracą swoją magiczność [nie znaczenie!].
_________________ "W głębi duszy wiemy przecież, że nasze życie to tylko seria uderzeń serca, z których każde może być ostatnim. Nie istnieje ani sprawiedliwość, ani logiczny i zrozumiały plan. Jest to tylko odroczenie wyroku na kolejny dzień."
-------------
LIFE IS A BITCH AND I AM HER PIMP! ]
To taka męczarnia, co 5 minut mówisz Kocham Cię, Kocham Cię, Kocham Cię... no i po pewnym czasie te słowa stracą swoją magiczność [nie znaczenie!].
No jeżeli co 5minut to co innego ale jezeli mówi sie osobie którą sie naprawde kocha "Kocham Cie" dość czesto to chyba nie jest źle?
Chyba ze powinno sie mowic od jakiejs okazji.
_________________ Jedyne w byciu pałą to wytrwałość, jedyne co robi konsekwentnie zostanie pałą choć mu pała mieknie. Ty zobacz kto Ci poda ręke? Może poda pałe?, obojętne, a takie słowa jak "siema", "dozoba" ich niema pało idź sie pałować!!
Ale pokochać można od pierwszego spotkania... Sęk w tym, że jeśli jesteś z kimś dzisiaj, a za tydzień z innym, a oboje usłyszeli od Ciebie te dwa słowa, to nie właściwe. Ale to jak długo kogoś znamy wcale nie świadczy otym, kiedy mozemy mu wyznać miłość. To byłoby bez sensu, gdybym po dniu znajomości wiedziała, że chcę np. spędzić z nim resztę życia, a musiałabym czekać z wyznaniem, do momentu, aż ktoś uzna, że minęło wystarczająco dużo tygodni, czy miesięcy, by odważyć sie na wypowiedzenie tych słów. Miłość to cudowne uczucie i nie wolno go bagatelizować!!
Wydaje mi się, że to zależy od sytuacji... jeśli przebywasz z kimś przez cały czas, to tak... a jeśli po kilku miesiącach stwierdzasz, że coś do kogoś czujesz, to moim zdaniem nie jest miłość, tylko przyzwyczajenie.
że coś do kogoś czujesz, to moim zdaniem nie jest miłość, tylko przyzwyczajenie.
To chyba jak przebywasz z tą osobą na codzien i czujesz do niej coś więcej, to możliwe, ze to miłośc, a nie przyzwyczajenie... Przyzwyczaić to się mozesz do kolezanki lub kolegi, chociaz takze nie zawsze..
Bardzo cenie to słowo i do mojego chłopaka kierowane są one w wyjątkowych chwilach, chociaz czasem jak na niego patrze i mysle jaka jestem szczesliwa to rowniez je uslyszy...
Miłośc tak samo jak przyjaźń odgrywa w moim życiu bardzo duża role.. Cenie sobie ludzi, którzy mnie kochaja i lubią....
Wspaniałe jest uczucie usłyszeć takie słowa od swojej drugiej połówki, chociaż mnie osobiście wzruszyło, jak usłyszałam je od swojej kuzynki, która naprawdę jest dla mnie jak druga matka.Miło jest mieć tak wspaniałę osoby wokół siebie
_________________ Uwodzi i porzuca...Kocha i nienawidzi...Aniołem i Diabłem w Sercu... nierozwikłana