tak dla mnie te słowa bardzo duzo znaczą i jezeli ktos po 4 dniach znajomosci ze mna pisze :kocham Cię" to potraktuje to tak samo jak "podobasz mi sie" bo po tak krótkim czasie znajomosci ciezko sie zakochac;p dla mnie wtedy to zauroczenie Zeby to powiedziec musze byc świadomo tego uczucia juz nie mowie o napisaniu bo to zrobic jest łatwo .. Jak sie kogos kocha naprawde to nawet nie będac juz z nim przez jeszcze jakis czas bedzie sie go kochało a nie jak czasem bywa tak ,ze laska do kolesia Kocham Cie on tak samo a po miesiącu im sie odmienia i sa juz z kims innym:P
ja powiedziałam chłopakowi kocham cie dlatego ze on mi mowil i ze chcial byc ze mna ale juz nie jestesmy ze soba i jestem szczesliwa bo nie mozna byc z kims na siłe.Jestem teraz z chłopakiem którego naprawde kocham i wiem to napewno ze to jest to nie widze zycia bez niego Pzdrawiam
to zależy od człowieka który mówi słowo "kocham" niektórzy mówią to myśląc "chciałbym cię przelecieć" miłość jest piękna i warto o nią walczyć, ale człowiek zawsze będzie człowiekiem, zawsze będzie kłamał, oszukiwał, knuł i gardził. Należy zwrócić uwagę na sytuację w jakiej owe dwa słowa zostały wypowiedziane, bo flirt to jedna wielka gra, w której nawet imitacja miłości jest bronią
Aaaaj taam jeśli jesteś pewien tego słowa to mów je nawet 1000x dziennie. Ale jeśli nie to lepiej nie. Ja powiedziałem ale nie byłem pewien no i się pomyliłem i przez to straciłem 2lata z nikim (Ty wiesz o kim mowa ) . Czyli dwa lata w plecy bo mi się wydawało że kocham . 2 lata które mogłem lepiej wykorzystać z kimś duuużo lepszym, takim jak teraz. Więc jeśli jesteś pewien tego uczucia to powtarzaj jej/jemu często te słowa.
Pozdrawiam
_________________ Jedyne w byciu pałą to wytrwałość, jedyne co robi konsekwentnie zostanie pałą choć mu pała mieknie. Ty zobacz kto Ci poda ręke? Może poda pałe?, obojętne, a takie słowa jak "siema", "dozoba" ich niema pało idź sie pałować!!
Imię: Anna
Wiek: 17 Dołączyła: 20 Cze 2007 Posty: 55 Skąd: Bóg wie gdzie :)
Wysłany: 2008-05-25, 15:49
Ja boję się "miłości".. tego, że jak zakocham się to stracę ( znowu) tą osobę
Nie minął jeszcze miesiąć od śmierci jedynego chlopaka, którego pokochałam z wzajemnością.
Przez te wszystkie bolesne doświadczenia, które niestety miałam zaszczyt przeżyć w jakże krótkim życiu.. boję się miłości..i chyba nigdy nie przestanę:(
Ale jeśli nie to lepiej nie. Ja powiedziałem ale nie byłem pewien no i się pomyliłem i przez to straciłem 2lata z nikim (Ty wiesz o kim mowa )
nie życzę sobie takich komentarzy bo jak dla mnie byłeś i jesteś nikim.
Po2gie:
Miłości się nie boję, bo miłość wspaniała jest szczególnie przy boku ukochanej osoby Ja się zakochałam w moim "przyjacielu" On we mnie też i jest super gites bosko czadowsko
Cleas napisał/a:
boję się miłości..i chyba nigdy nie przestanę:(
nie bój się miłości, gdy trafisz na tego jedynego to na pewno będziesz szczęśliwa