Miłość daję szczęście, czy go pozbawia? Czy może prowadzić do cierpienia? Czy zawsze będac zakochanym czujemy się szczęśliwi? Przecież miłość sama sobą powinna nieść radość.. ale czy tak jest zawsze?
_________________ "W głębi duszy wiemy przecież, że nasze życie to tylko seria uderzeń serca, z których każde może być ostatnim. Nie istnieje ani sprawiedliwość, ani logiczny i zrozumiały plan. Jest to tylko odroczenie wyroku na kolejny dzień."
-------------
LIFE IS A BITCH AND I AM HER PIMP! ]
Cierpimy gdy się rozstajemy lub gdy jest to nieodwzajemniona miłośc.
A gdy sprzeczamy się ze sobą, albo nie potrafimy sie dogadać?
Miłość niesie ze sobą więcej szczęścia czy bolu?
_________________ "W głębi duszy wiemy przecież, że nasze życie to tylko seria uderzeń serca, z których każde może być ostatnim. Nie istnieje ani sprawiedliwość, ani logiczny i zrozumiały plan. Jest to tylko odroczenie wyroku na kolejny dzień."
-------------
LIFE IS A BITCH AND I AM HER PIMP! ]
Chyba więcej jest szczęśliwych chwil Zależy od miłości
mendii napisał/a:
A gdy sprzeczamy się ze sobą, albo nie potrafimy sie dogadać?
Myśle że jak 2 się naprawde kocha to po sprzęczce szybko się godza. A jak się często kłuca i nie umieją sie cały czas dogadać to miłośc długo nei przetrwa
_________________ "Jednym daje złagodzić ból wódki szklanka, innym strzykawka, albo sznurek i klamka, ale to jest zbyt proste to jest tchórzostwem"
Zawsze tam gdzie miłosc jest i ból ten psychiczny, smutek, żal itp. Ale napewno jest wiecej szczescia niz bólu. Warto kochac i być kochanym.
_________________ Jedyne w byciu pałą to wytrwałość, jedyne co robi konsekwentnie zostanie pałą choć mu pała mieknie. Ty zobacz kto Ci poda ręke? Może poda pałe?, obojętne, a takie słowa jak "siema", "dozoba" ich niema pało idź sie pałować!!
" Czy zawsze będac zakochanym czujemy się szczęśliwi?"
Mój znajomy jest z dziewczyną,już ok 9 miesięcy.Zakochany po uszy ale czy szczęśliwy?No własnie ona mi mówi"coś czuje,ale to chyba nie miłośc tylko przyzwyczajenie"Co on na to?On nic o tym nie wie jest zabardzo zakochany...Czasami takie "zakochanie"zabija człowieka...
wiadomo ze milość nieodwzajemniona bedzie niosla ze soba wiecej bólu niż szczescia jesli natomiast sie zakochamy i sami jestesmy kochani to wtedy przewaza radość dlatego nie mozemy powiedziec ze w miłości jest tylko cierpienie albo tylko radość
w każdej miłości zdarzaja sie i smutki i radości i tak bylo zawsze jest i bedzie
wiadomo ze milość nieodwzajemniona bedzie niosla ze soba wiecej bólu niż szczescia jesli natomiast sie zakochamy i sami jestesmy kochani to wtedy przewaza radość dlatego nie mozemy powiedziec ze w miłości jest tylko cierpienie albo tylko radość
w każdej miłości zdarzaja sie i smutki i radości i tak bylo zawsze jest i bedzie
i tu się zgadzam z przedmówcą. Miłość jest skąplikowanym uczuciem, w którym nigdy nie da się wyszczególnić jednego przeważającego-bo zawsze w każdej miłości jest trochę cierpienia. Gdy kochamy mocno to cierpimy gdy nie widzimy tej drugiej osoby a jesteśmy szczęśliwi gdy jesteśmy razem.
_________________ "Oparłam się o dąb,
zaufałam jego sile.
A on ugiął się, potem złamał.
Zawiódł mnie tak jak mój kochanek."
Milosc moze prowadzic zarowno do szczescia, radosci jak i cierpienia i bolu. Gdy kochamy i jestesmy kochani czujemy sie lepiej, jestesmy radosni i jednoczesnie dajemy nasza milosc drugiej osobie, z kolei gdy kochamy a druga osoba nie odwzajemnia naszych uczuc jestesmy smutni i czesto dochodzi do zalaman nerwowych Kazdy czlowiek pragnie milosci, pragnie byc kochany, potrzebny...
Załamań nerwowych?? G... prawda ubzdura sobie że jest załamany albo ma depresje i tyle jak dla mnie nie ma czegos takiego jak jakies załamanie nerwowe albo depresja.
A miłość jest piękna
_________________ Jedyne w byciu pałą to wytrwałość, jedyne co robi konsekwentnie zostanie pałą choć mu pała mieknie. Ty zobacz kto Ci poda ręke? Może poda pałe?, obojętne, a takie słowa jak "siema", "dozoba" ich niema pało idź sie pałować!!
Miłość jest strasznie skomplikowanym uczuciem, pełnym kontrastów. Kochając odczuwamy szczęście i cierpienie, płaczemy i śmiejemy się. W tym kalejdoskopie emocjonalnym non stop coś się zmienia. Myślę, że miłość uszczęśliwia ,a odrobina goryczy która jej towarzyszy tylko podsyca kochanie
Wyjątkiem jest miłość platoniczna. Ta zaraza niszczy człowieka, ale starajmy sie jej unikać
_________________ W lodówce pocięta w plastry puszcza do mnie oko krowa^
Załamań nerwowych?? G... prawda ubzdura sobie że jest załamany albo ma depresje i tyle jak dla mnie nie ma czegos takiego jak jakies załamanie nerwowe albo depresja.
to bys sie zdziwil ;D ile razy ja mam depreche przez Ciebie :D:D:D:D:D