Dołączył: 28 Lut 2005 Posty: 2214 Skąd: 16°07' E, 52°07' N
Wysłany: 2005-10-03, 19:39 Najgorszy błąd :|
Zawsze cenimy tą drugą osobę za to że jest i za to że jest jedyna w swoim rodzaju. Podoba nam sie uniej pieprrzyk na nosie lub kurzajka na paluszku. Jesteśmy w stanie zrobić dużo a nawet bardzo duzo by ujrzec uśmiech na tych ustach. Jednak każdy związek przechodzi chwile złe chwile szare. Tak samo jest w stanie zauroczenia czyli pierszej fazy miłości.
Wszystko układało sie super lecz jednak przyszedł czas na kłutnie i wtedy miłośc prysła. Powiedziałem słowa których powiedzieć nei chciałem.
brzmiały one mniej więcej tak ' pffff jak nie ty to inna' zwróćcie uwage na 'ty' i te pfffffff - domyslcie sie sposobu w jaki to powiedziałem. Wówczas bylem lekko podchmielony i jak to bywa dopiero później doszło do mnie to co powiedziałem. Popełniłem błąd którego poprawić już chyba nie idzie. Dostatecznie wyrobila sobie opinie o mnie... Chodźby niewiem jak wile prawdy w takich słowach było nigdy tak nie mowcie. Czy jest jakaś szansa na uratowanie tego związku ?!
_________________ !! otarod Kiedy się siega po gwiazdy upadek jest bolesny......
No szkoda żeś się w język nie ugryzł. Choć to może i prawda to powiedziana w bardzo lekcewazący sposób a nikt nie chce być lekceważony przez tą ważna osobę. Pozostaje Ci tylko przepraszać ale szczerze może jakies kwiaty??
_________________ ...że nie dałeś mi szczęścia pierścionka ani psa, nie żałuję...
Kup jej ladne kwiaty, wysylaj mile smsy i nie poddawaj sie w walce o nia, ona poczula sie urazona i przez pewien czas moze byc ci trudno ja udobruchac, ale jak bedziesz bardzo sie staral i nie poddawal to mysle ze powinno sie udac.
Moim zdaniem kup jej jedna różyczkę-może być malutka taki gest bardziej sie liczy niz bukiet kwiatów,zrób ladną minkę-przeproś,daj buziaka w policzek a bedzie dobrze;)no i nie poddawaj sie walcz o milość-bo warto!
Imię: Klaudia
Wiek: 18 Dołączyła: 16 Sie 2005 Posty: 729
Wysłany: 2005-10-05, 16:32
Hmm to zależy jaka jest ta dziewczyna Jedna, po jakims czasie tego ' nie poddwania sie', moze mieć Cię tak dość, ze na pewno nic nie wskórasz. Inna natomiast, gdy zobaczy Twóje starania, zmięknie. Ja bym proponowała się nie poddawać, ale tez nie przesadzać. Czasami takie lekkie, udawane zobojętnienie, potrafi ruszyć dziewczynę. Nie będzie miał kto ją adorować to się stęskni.
nie zdziwię się... jak dziewczyna w tym momencie pomyślała tak samo... "czym ja się w ogóle przejmuję... przecież... pffff jak nie ten to inny..." .... nie życzę ci tego... ale nie będę mówić kup jej kwiaty... wyslij sms'a... przeproś i takie tam... bo na to już pewnie sam wpadłeś... znasz ją najlepiej z nas i wiesz co lubi... nie da się ukryć , że walnąłeś głupotę... byłeś jeszcze po procentach ...a dziewczyny nie lubią jak ich chłopk pije (ja bynajmniej tego nie lubie) i jak się później do nich odzywa w inny sposób niż na trzeźwo... niektórzy uważają, że po alkoholu język sie rozwiązuje i mówi się prawdę... ja tak nie uważam... i mam nadzieję , że ona też tak nie myśli... nie ważne co zrobisz mam nadzieję, że pomoze... bo gdybyś naprawde tak myślał nie wypowiadali byśmy się teraz w tym temacie... widać, że żałujesz... ale zawsze najtrudniej wytłumaczyć się zwłasnej głupoty... tak czy inaczej... życzę powodzenia...
_________________ Ja jestem młoda...
Mam swoje zdanie...
To czego pragnę, to świat bez granic...
Dołączył: 28 Lut 2005 Posty: 2214 Skąd: 16°07' E, 52°07' N
Wysłany: 2005-10-07, 17:26
Tu Naya masz racje. Te kwiaty to jak symboliczne przeprosiny kltóre albo się przyjmuje albo odrzuca. Jezeli ktoś przedemna zamyka drzwi to nie pcham sie z buciorami na siłę. Przeprosiłem ale nie w mojej naturze jest pchać się na siłę.
_________________ !! otarod Kiedy się siega po gwiazdy upadek jest bolesny......
brzmiały one mniej więcej tak ' pffff jak nie ty to inna' zwróćcie uwage na 'ty' i te pfffffff - domyslcie sie sposobu w jaki to powiedziałem.
Ja nie wiem jak bardzo musiałbym sie ześcierwić bronem, żeby coś takiego powiedzieć pannie z którą jestem w jakiś sposób bliżej związany. Słabo nie pojechałeś
' pffff jak nie ty to inna' (...) dopiero później doszło do mnie to co powiedziałem.
ja miałem zwyczaj mówienia do partnerki "jak ci się nie podoba to zmień" przy czym zaznaczałem żeby dała mi do zrozumienia że jej się coś we mnie nie podoba i żeby pomogła mi to zmienić a nie żeby zmieniła mnie na innego faceta
_________________ bądź dla mnie nadzieją gdy się wykrwawię..
ja miałem zwyczaj mówienia do partnerki "jak ci się nie podoba to zmień" przy czym zaznaczałem żeby dała mi do zrozumienia że jej się coś we mnie nie podoba i żeby pomogła mi to zmienić
To dobrze że to zaznaczałeś. Bo mogłaby odpowiedzieć np " Dobrze to zmienie cześc" i po sprawie Na takie śłowa lepiej uwarzać bo czasem dziąła się pod impulsem i można wszystko zniszczyć
_________________ "Jednym daje złagodzić ból wódki szklanka, innym strzykawka, albo sznurek i klamka, ale to jest zbyt proste to jest tchórzostwem"
Na szczęście a może i na nieszczęście masz okoliczność łagodzącą - byłeś podchmielony Nie lubię przeprowadzać jakichkolwiek poważnych rozmów z ludźmi po alkoholu. Nie wiem jak teraz traktuje Cie ta dziewczyna bo jej nie znam, a jest wiele typów osobowości. Mogę tylko powiedzieć, że te słowa zostaną jej w pamięci na długo, jeśli nie na zawsze i chociażby nawet wybaczyłą i dałą Ci szanse to jakaś uraza pozostanie. Takie jest moje zdanie... oczywiście mogę nie mieć racji
_________________ "Nie jestem szalony, interesuje mnie wolność!" Jim Morrison
' pffff jak nie ty to inna'
Gdybym ja coś takiego usłyszala by mnie bardzo zabolało bo napewno ta dziewczyna coś czuje nie mówie odrazu że kocha bo nie wiem ile jesteście ze sobą ale mnie by to bardzo zabolało.Napewno nie była z tego zadowolona.Wydaje mi sie że gdybys przyszedł,niekoniecznie z róża ale mógłbyś i bys przeprosił ale szczerze..to by ci przebaczyła;)o ile sama by tego chciała.
Takie żeczy bolą i właśnie dzięki alkocholowi takie błędy bardzo często sie popelnia.Mówi się wtedy to czego by sie po trzeźwemu w życiu NIE powiedziało.