Nie cierpie płaczących dziewczyn. Czasem płaczą o takie bzdetne rzeczy że aż sie zalamac mozna. Musi to być naprawde poważna sprawa żeby mnie to ruszyło.
Płacz kobitki cholernie Âciska za serce.
Nie jest tak, że tego nie lubie ale raczej nie moge scierpiec, tym bardziej jeżeli jest to dziewczyna na której mi zależy, czy to sposób sercowy czy przyjacielski.
To po prostu przykre, szczególnie jeżeli łzy sĹĄ wywołane mojĹĄ osobĹĄ.
Strasznie mnie wzrusza placz dziewczyny no chyba ze placze z jakiegos wyjatkowo blachego powodu, ale i tak mam ochote podejsc i sprubowac pocieszyc :grin:
_________________ "Jednym daje złagodzić ból wódki szklanka, innym strzykawka, albo sznurek i klamka, ale to jest zbyt proste to jest tchórzostwem"