zycie na kocia lape nie daje gwarancji, ze slub bedzie udany, bo to zupelnie inna sytuacja, poki nie czujemy tego zobowiazania w postaci obraczek, to jest spoko.. wydaje mi sie, ze mozliwosc obejscia slubu koscielnego, latwiejszy dostep do rozwodow cywilnych powoduje, ze slub ma taka waznosc jak samo slowo "kocham cie", wiec jedno podkniecie i lenistwo ludzi, ktorzy nie chca walczyc a wola dostac wszystko na tacy, powoduje taki a nie inny stan rzeczy. tak mi sie wydaje:p
Imię: Maciej
Wiek: 20 Dołączył: 09 Wrz 2008 Posty: 17 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-09-29, 14:53
Mi się wydaje, że z tymi rozwodami to nie jest tak do końca, że teraz jest ich więcej wśród młodych par. Może to taki dziwny przykład, ale teraz przez tą naszą klasę moi rodzice zaczęli odnawiać szkolne znajomości i wychodzi, że co druga osoba z ich znajomych jest po rozwodzie. Po prostu kiedyś się o tym tak dużo nie mówiło.