Imię: Piotr
Wiek: 21 Dołączył: 08 Mar 2005 Posty: 5145 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-07-29, 15:43 Rozwód
dlaczego w dzisiejszych czasach mnamy tyle rozwodów czy pary sa za głupie na ślub czy nie wiem co znam pełno par które rozwiodły sie po roku bycia ze soba w małzeństwie dlaczego tak jest czy zycie przez kilka pierwszych lat na kocią łape pomogło by w poznaniu sie dokładniejszym i mogło oszczedzic rozwód ?Bo pamietajmy o dzieciach ze tez w niektórych małżeństwach są .
_________________ Czasem też tak się zdarzy
Choć nie mieści się w głowie
Gdy Diabeł piwa naważy
Pić je będą Aniołowie
Jeśli chodzi o rozwody, to zawsze musi być ich jakaś przyczyna.
Częstym problemem pary, która po kilku latach znajomości decyduje się na ślub, a po roku rozstaje się, jest niedojrzałośc. Ludzie stwierdzają, że jeśli on/ ona jest mój/moja to po co się starać i zaniedbują swoją drugą połówke.
Są też pary, które przed ślubem znają sie poł roku, a potem szybko się rozwodzą. To już totalna głupota, bo w końcu małżenstwo powinno być na całe życie, a swojego wybranka trzeba najpierw poznać.
Jeśli chodzi o ludzi z długim stażem małzenskim, to wydaje mi sie że w ich życie wchodzi nuda i monotonia. W koncu jeżeli codziennie na śniadanie jedlibyście płatki z mlekiem to też po pewnym czasie by Wam się znudziły. Tak samo z małżenstwem, które nie stara urozmaicić sobie związku.
Gmeras napisał/a:
pamietajmy o dzieciach ze tez w niektórych małżeństwach są .
Wiadomo, że lepiej byłoby dziecku w pełnej rodzinie, ale jeśli ma ono patrzeć jak rodzice nawzajem się 'wyniszczają', to chyba lepszy jest rozwód, który zaoszczędzi maluchowi tego widoku
_________________ "W głębi duszy wiemy przecież, że nasze życie to tylko seria uderzeń serca, z których każde może być ostatnim. Nie istnieje ani sprawiedliwość, ani logiczny i zrozumiały plan. Jest to tylko odroczenie wyroku na kolejny dzień."
-------------
LIFE IS A BITCH AND I AM HER PIMP! ]
Ostatnio oglądałam w TV wiadomości nasze regionalne i własnie pokazywali statystyke ile rozwodów było w 2005 roku..zszokowało mnie to bardzo.Osobiście nie rozumiem troche ludzi wiąza sie ze soba przed Kościołem,ludźmi a potem..PSTRYK i juz ich nie ma.Łączą ich tylko wspólne wspomnienia i zdjęcia.Sama sie kiedyś zastanawiałąm DLACZEGO?
Miałam kolege w klasie którego rodzice sie rozwiedli..DLA KASY!!!Teraz jest tak że jak ktoś sie rozwodzi to obie strony dostają pieniądze.Wydaje mi się że wiele osób teraz sie rozwodzi dla kasy bo mają problemy finansowe...Ale dorośli nie patrza na dobro dzieci(o ile je mają)tylko na swoje...i tutaj robią BŁĄD
a potem my dzieci najgorzej na tym wychodzimy i najbardziej cierpimy
Gdyby moi rodzice mieli się ciągle sprzeczać i gdyby nie czuli się ze sobą szczęśliwi, to wolałabym zeby się rozwiedli.. Myśle, że dzieci jeszcze bardziej cierpią w rodzinie, w której dochodzi do codziennych awantur, a "ciche dni" to juz norma.
_________________ "W głębi duszy wiemy przecież, że nasze życie to tylko seria uderzeń serca, z których każde może być ostatnim. Nie istnieje ani sprawiedliwość, ani logiczny i zrozumiały plan. Jest to tylko odroczenie wyroku na kolejny dzień."
-------------
LIFE IS A BITCH AND I AM HER PIMP! ]
Imię: Olga
Wiek: 20 Dołączyła: 08 Maj 2006 Posty: 1237 Skąd: Sao Paulo
Wysłany: 2006-08-03, 17:52
nio tajk... ale po za tym mowie juz po rozwodzie.. ale oczywiscie jak juz jets taak sytuacja., to oczywiscie ja miałąm tyaka sytuacje.. ale moi rodzice doszli do porozumienia i jets dobrzer.. nie jets wspaniale ale jakos leci bo wzieli pod uwage to ze maja dzieci.. i nie chca nam rtego rtobic.. (ale ja im powiedziałam ze jesli macie sie nie kochac to nie badzcie ze soba) ale stwierdzi;li ze bedzie dobrze.. i sie kochaja .. wiec narazie nie narzekam:)
Popieram Gmerasa... Ja sama chce najpierw pozyc kilka miesiecy/lat na "kocia łape", upewnic sie, ze to wlasnie TEN JEDYNY z ktorym chce spedzic reszte zycia a dopiero potem wziac slub... Chociaz slub to czysta formalnosc, w zwiazku najwazniejsza jest milosc...
Znam jednak przypadki, ze kobiety godza sie na slub gdy nie sa jeszcze pewne, gotowe na to, tylko po to, aby nalozyc piekna biala suknie i miec wesele... Tylko ze piekna biala suknie zaklada sie tylko RAZ w zyciu i chyba lepiej zrobic to troche pozniej, ale za to przy mezczyznie, ktorego sie NAPRAWDE kocha...
Wysłany: Dzisiaj 23:38
Popieram Gmerasa... Ja sama chce najpierw pozyc kilka miesiecy/lat na "kocia łape", upewnic sie, ze to wlasnie TEN JEDYNY z ktorym chce spedzic reszte zycia a dopiero potem wziac slub... Chociaz slub to czysta formalnosc, w zwiazku najwazniejsza jest milosc...
Znam jednak przypadki, ze kobiety godza sie na slub gdy nie sa jeszcze pewne, gotowe na to, tylko po to, aby nalozyc piekna biala suknie i miec wesele... Tylko ze piekna biala suknie zaklada sie tylko RAZ w zyciu i chyba lepiej zrobic to troche pozniej, ale za to przy mezczyznie, ktorego sie NAPRAWDE kocha...
Zgadzam sie z wypowiedzia dragon fly
_________________ Jedyne w byciu pałą to wytrwałość, jedyne co robi konsekwentnie zostanie pałą choć mu pała mieknie. Ty zobacz kto Ci poda ręke? Może poda pałe?, obojętne, a takie słowa jak "siema", "dozoba" ich niema pało idź sie pałować!!
Mój tata odszedł od mamy
i znalazł sobie jakomś inną
mam teraz siostrę przyrodnią
kogo rodzice nie som rozwiedzeni mają szczęscie niewiedzą jednak jak to boli
i teraz myśle sobie że ona bendzie teraz z moim tatą do końca
i czasami wydaje mi sie że ona specialnie robi coś żebym zazdrościł
i chce ją...
_________________ tibia 4ever
Seromontis:Exori
MDW:no plax
EO:Exori
Taifun Devilry:exevo gran mas vis
Elite Rosca:pw3d
Daj reputa to nic nie kosztuje;D
Wiele par decyduje sie na zalozenie rodziny juz w mlodym wieku, czego pozniej sa wlasnie takie a nie inne konsekwencje. Klotnie o to gdzie sie bedzie mieszkac, o brak pracy, pieniedzy. Niestety mlodzi biorac slub czesciej mysla o szczesliwym zyciu, pelnym dostatku, dopiero pozniej zaczynaja sie problemy. No niestety slub to takze odpowiedzialnosc obydwóch stron. Moje 2 kolezanki z klasy maja wychodzic ponoc za mąż za miesiac... jak dla mnie to za wczesnie, zdecydowanie za wczesnie, ani szkoly zawodu pieniedzy, no nic.. decyduja sie na dzieci [bo rodzice pomogą] a poznej stwierdzaja ze jednak nie pasuja do siebie i rozwod... i kolejny problem prawa rodzicielskie... i po co to wszystko..
Eeeeem raczej niewiele par sie decyduje na założenie rodziny w młodym wieku. Wiekszość takich przypadków jest wtedy gdy dziewczyna jest w ciąży czy też rodzina jest zamożna albo też rodzice chcą jak najszybciej pozbyć się dziecka z domu. Poza takimi przypadkami jest raczej mało par które decydują sie na ślub itd w młodym wieku (tzn do 20lat ).
_________________ Jedyne w byciu pałą to wytrwałość, jedyne co robi konsekwentnie zostanie pałą choć mu pała mieknie. Ty zobacz kto Ci poda ręke? Może poda pałe?, obojętne, a takie słowa jak "siema", "dozoba" ich niema pało idź sie pałować!!
no ja coraz częsciej sie z tym spotykam duzo kolerzanek moich i innych znajomych bądz kolegów maja po 17 lat i mowia ze juz jak tylko skoncza po 18 lat to juz ślub i te sprawy... ale no sa i te przypadki tak jak u dwóch moich kumpelek ze juz w wieku 16 lat pozakładały se rodziny własnie przez dziecko..zal
Imię: Piotr
Wiek: 21 Dołączył: 08 Mar 2005 Posty: 5145 Skąd: Gliwice
Wysłany: 2007-09-02, 10:26
malenka007 napisał/a:
Wiele par decyduje sie na zalozenie rodziny juz w mlodym wieku, czego pozniej sa wlasnie takie a nie inne konsekwencje. Klotnie o to gdzie sie bedzie mieszkac, o brak pracy, pieniedzy. Niestety mlodzi biorac slub czesciej mysla o szczesliwym zyciu, pelnym dostatku, dopiero pozniej zaczynaja sie problemy. No niestety slub to takze odpowiedzialnosc obydwóch stron. Moje 2 kolezanki z klasy maja wychodzic ponoc za mąż za miesiac... jak dla mnie to za wczesnie, zdecydowanie za wczesnie, ani szkoly zawodu pieniedzy, no nic.. decyduja sie na dzieci [bo rodzice pomogą] a poznej stwierdzaja ze jednak nie pasuja do siebie i rozwod... i kolejny problem prawa rodzicielskie... i po co to wszystko..
i dlatego próbowac trzeba razem wystartowacx ustawic sie a dopiero ślub dzieci
_________________ Czasem też tak się zdarzy
Choć nie mieści się w głowie
Gdy Diabeł piwa naważy
Pić je będą Aniołowie
no ja coraz częsciej sie z tym spotykam duzo kolerzanek moich i innych znajomych bądz kolegów maja po 17 lat i mowia ze juz jak tylko skoncza po 18 lat to juz ślub i te sprawy... ale no sa i te przypadki tak jak u dwóch moich kumpelek ze juz w wieku 16 lat pozakładały se rodziny własnie przez dziecko..zal
Brak wyobrazni i tyle a ciekawe z czego się takie "pary" utrzymają,no w moim przypadku jest ok bo nam rodzice żony pomagają i potem ja idę do pracy a ona na studia a co z tymi "parami" co nie mają dochodów i nie mają za bardzo na kogo liczyć??
Imię: Jakub
Wiek: 18 Dołączył: 17 Mar 2007 Posty: 421 Skąd: Walhalla
Wysłany: 2007-09-02, 22:28
Na slub sie powinno decydowac jak sie jest ustawionym. A duzo par teraz jak najszybciej slub a potem rozwody bo to a to nie wyszlo bo pieniedzy nie ma takze nie nalezy sie spieszyc.