Wysłany: 2005-09-19, 15:04 Sex z przyjacielem/przyjaciolka
czy zdarzenie majace miejsce w naszym zyciu zmienia cos pozytywnie czy wrecz przeciwnie??co zmieniloby sie w waszych stosunkach z ta osoba??jak wygladalaby wowczas wasza dalsza przyjazn??
dla mnie dziwnego w tym jest sporo bo w mojej głowce jakos tak seks mocno związany jest z miłością. No więc jeśli taka sytuacja miałaby miejsce to zmieniłoby się wiele na pewno uczucie przyjaźni zostałoby wzbogacone o uczucie miłości
_________________ ...że nie dałeś mi szczęścia pierścionka ani psa, nie żałuję...
to napewno nie mozna nazwac przyjazni... ale moze byc tak ze "odkryli" ze zalezy im bardziej na sobie niz na przyjacielu.. i to cos wiecej.. to wtedy jeszcze spoko..
zależy od ludzi... jak ktoś sex traktuje jako sport... to czemu nie... z przyjacielem można iśc pobiegać czy na rower... więc skoro sex dla kogos jest sportem... to czemu by nie... natomiast jeżeli dla kogoś sex ściśle łączy się z miłością... to chyba wykluczone... mimo, że przyjaźń to miłość... lecz miłość bez porządania czyli bez pragnienia seksu z daną osobą...
_________________ Ja jestem młoda...
Mam swoje zdanie...
To czego pragnę, to świat bez granic...
Z przyjacielem, do którego czuję tylko przyjaźń bez miłości na pewno bym się nie przespała =P
Po takim "czymś" ani sobie, ani Jemu nie mogłabym spojrzeć w oczy...
przyjaciel jest dla mnie jak brat (z mojej strony oznacza to totalny brak zainteresowania fizycznoscia), wiec nie ma mowy by cos takiego moglo zaistniec.